Piłkarze Legii Warszawa nie kryli zadowolenia po pokonaniu 3:2 Hapoelu Tel Awiw w meczu drugiej kolejki Ligi Europy. – Emocje muszą być. To nie jest broń Boże celowe. Pewne rzeczy zaskakują samych piłkarzy. Cieszę się, że to zawsze kończy się happy endem – mówił po spotkaniu Michał Żewłakow, obrońca warszawskiej drużyny.