W meczu z Olympiakosem Pireus Wojciecha Szczęsnego nie ratowały tylko jego umiejętności, ale również szczęście: piłka trafiła w poprzeczkę. Choć po meczu bramkarz Arsenalu przyznał, że jego zespół zasłużenie sięgnął po trzy punkty, to nie ukrywał, że drużyna popełniała błędy…