Nie debata o liczbie obcokrajowców w reprezentacji Polski, czy alarmy o stanie przygotowań do Euro 2012 (brakuje wolontariuszy) ożywiają kampanię wyborczą w naszym kraju, tylko wracający jak bumerang temat szefa kibiców Legii, Piotra Staruchowicza, czyli „Starucha”.