Był gwiazdą drużyny mistrza Polski, Comarch/Cracovii, a od listopada miał wzmocnić naszą reprezentację. Postanowił jednak porzucić hokej, by wrócić za ocean i podjąć pracę zawodową z dala od sportu. Przypadek Davida Kostucha to kolejny niepokojący dla polskiego hokeja sygnał.